niedziela, 28 września 2014

Podsumowanie września

 Jak sam tytuł wskazuje miało to być podsumowanie, ale...

podsumowanie to będzie raczej żadne. Ogólnie stwierdziłam, że fajnie gdyby były czytelnicze podsumowania miesiąca, ale w tym do końca nie przeczytałam ani jednej książki. Jestem tym faktem załamana, ale nie myślcie, że przez cały miesiąc się obijałam i nic nie czytałam. co to, to nie. Tylko moją(chyba największą) wadą jest to, że potrafię czytać i sześć książek na raz. Zaczynam jedną książkę, jestem w połowie i zaczynam kolejną. Nie widzę w tym w sumie sensu, ale i tak dalej to robię. Jak na wprowadzenie to trochę się rozpisałam, dlatego przejdę do tego co zaczęłam czytać. Będą to tylko trzy książki:
John Green "Gwiazd naszych wina", mimo, że czytałam to już i oglądałam film to, gdy kupiłam w końcu książkę musiałam, po prostu musiałam jeszcze raz ją przeczytać.
Nicholas Sparks "Ostatnia piosenka", o tej książce nie mogę na razie nic powiedzieć bo jestem na początku.Widziałam film i bardzo mi się podobał, a po książkę sięgnęłam, ponieważ Sparks to klasyka romansów.
No i ostania, to "Opium w rosole" Małgorzaty Musierowicz, moja lektura szkolna. Zostawię to może bez komentarza.

Żeby post nie był taki krótki postanowiłam dodać plany czytelnicze na październik. Oto one:
-chcę dokończyć "Gwiazd naszych wina"
-postanowiłam przypomnieć sobie "Kosogłosa", żeby na filmie coś wiedzieć
-po czterech miesiącach wypada w końcu przeczytać "Wierną" Veronicy Roth
-wypadałoby także przeczytać "Żelazną córkę" Julie Kagawy bo mam ją od marca, ale nie wiem czy będę miała czas bo muszę przeczytać jeszcze:
-"Krzyżaków", których bardzo się boję
-no i chcę dokończyć "Ostatnią piosenkę"

To by było na tyle. Mam nadzieję, że w październiku znajdę więcej czasu, bo teraz znowu jest ładna pogoda, której we wrześniu trochę było i chciałam jeszcze trochę  skorzystać z tych paru ciepłych dni.

Dziękuje Wam za te wszystkie wyświetlenia. Dają one dużą motywację, żeby coś jeszcze napisać. Zastanawiałam się nad następnymi postami i wymyśliłam, że może zrecenzuję "Niezgodną" V. Roth, "Gwiazd naszych wina" J. Greena i "Żelazną córkę" J. Kagawy. Co Wy na to? Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyście napisali w komentarzach czy to dobre pomysły czy raczej nie.
Do zobaczenia niebawem.

niedziela, 21 września 2014

W pierścieniu ognia

                              No to klasyki ciąg dalszy 

 

    Na początku chciałam Wam przekazać takie cieplutkie hej, bo jak widać pogoda nas nie rozpieszcza. Od paru dni kaszel i katar nie daje mi spokoju, przez co czuję się wykończona, ale wracając do tematu, dziś postanowiłam przybliżyć Wam drugą część Igrzysk.
    Od razu zaznaczę, że jeżeli ktoś z Was nie czytał pierwszej części to polecam wcześniejsze zapoznanie się z nią. Stwierdziłam, że jeżeli ktoś dalej czyta to pewnie jest już po lekturze "W pierścieniu ognia" dlatego pozwoliłam sobie na spojlery.
    Nie wiem jak Wam ale początek bardzo mi się dłużył ( być może byłam zmęczona, bo zarówno Igrzyska jak i WPO przeczytałam w jeden dzień ), ale gdy akcja się już rozwinęła to nie mogłam się oderwać. Tournee jest najbardziej smutne, gdy przemawiają w 11. W tedy dowiadujemy się, że wygrana Katniss i Peety naradza w ludziach nadzieję, którą Snow chce jak najszybciej ugasić, co nie będzie łatwym zadaniem.
    75 Igrzyską są dosyć kontrowersyjne, ponieważ zawodowi trybuci muszą wziąć udział. Jako, że Katniss jest jedyną kobietą z 12, która wygrała Igrzyska i żyje to oczywiste jest to, że wraca na arenę. Zawiera pakt z Haymitchem, który ma pomóc uratować Peetę. Czytając książkę bardzo zastanawiałam się jak autorka chce opisać całe igrzyska, gdy jest już połowa książki a oni nawet nie są na arenie. Bardzo dużym( jak dla mnie) plusem był sojusz z Finnickiem, ponieważ mogliśmy go w tedy lepiej poznać. No bo kto na początku nie pomyślał, że to wredny dupek? Jego arogancja i zbyt duża pewność siebie z początku działała mi na nerwy, potem ją pokochałam. Nie będę opisywać co było na arenie, ale dowiadujemy się, że uczucie pomiędzy Peetą a Katniss wzrasta na sile. Końcówka, a w zasadzie koniec igrzysk jest bardzo szokujący. No bo pomyślcie jak Katniss musiała być odważna, żeby rozwalić arenę. Kara byłaby nieunikniona, tym bardziej gdy ma się takiego wroga jak Snow.
    Ostatnie zdanie powoduje taki zawód, że jeżeli nie byłoby "Kosogłosa" to znając życie fani nie dali by spokoju autorce. Jest ono mniej więcej takie: Katniss 12 już nie istnieje. Wiem, że może to być niedokładne, ale nie mam teraz  książki, a moja pamięć może troszkę zawodzić, jak przeczytałam WPO ok. roku temu, ale sens jest mniej więcej taki. Wracając do tego zdania, to nie wiedziałam czym mam płakać, czy zacząć czytać następną część. Wiem, że się już trochę rozpisałam, ale na koniec chciałabym dodać kilka moich ulubionych cytatów.
    Oto one:
"Ja poluję, on piecze, Haymitch pije. Każde z nas na swój sposób zabija czas i stara się uciec od wspomnień związanych z Głodowymi Igrzyskami"- Katniss, s.19
"Katniss Everdeen, dziewczyna, która igra z ogniem, wznieciła iskrę, a ta, nie ugaszona w porę, podpali całe Panem"- Snow, s.26
"Nic dziwnego, że zwyciężyłam w igrzyskach. Przyzwoici ludzie nigdy ich nie wygrywają."-Katniss, s.112
"Nie zrobią mi krzywdy, bo nie grozi mi to, co wam. Nie został już nikt, kogo bym kochała.- Johanna, s.319
    To by było na tyle. Recenzję "Kosogłosa" zrobię na pewno później, bo muszę jeszcze raz go przeczytać, zęby nie pisać bzdur. Ja się z Wami żegnam i przesyłam Wam takiego wielkiego, wirtualnego przytulasa. Dziękuję za Wasz poświęcony czas, za to że czytacie to co piszę.

czwartek, 18 września 2014

Igrzyska śmierci

                                Zacznijmy od klasyki.

    Pierwszą książką jaką chciałam Wam przedstawić to oczywiście "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins.
Książka została napisana w 2008r, ale w Polsce mogliśmy ją przeczytać dopiero rok później. Igrzyska są pierwszą częścią trylogii. Druga to "W pierścieniu ognia", która została już zekranizowana. Trzecia (i moim zdaniem najlepsza) część- "Kosogłos" zostanie zekranizowana w listopadzie. Niestety film zostanie podzielony na 2 części.
    Przechodząc do konkretów. Główną bohaterką jest szesnastoletnia Katniss Everdeen. Wraz z swoją dwunastoletnią siostrą Primorse jest wychowywana tylko przez mamę. Katniss żyje w nieokreślonej przyszłości. Kraj jest podzielony na 12 dystryktów. 12 jest najbiedniejszy i w nim właśnie żyje główna bohaterka. Od 74 lat organizowane są Głodowe Igrzyska, żeby upamiętnić bunt 13 dystryktu, który później został zniszczony. Pierwszy dzień w książce to Dożynki, czyli wybieranie Trubutów. Z każdego dystryktu wybiera się dziewczynę i chłopaka w wieku od 12 do 18 lat. Katnis wraz z Peetą muszą pojechać na Igrzyska, w których będą walczyć na śmierć i życie. W trakcie przygotowań dowiadujemy się, że przeżyje tylko jedna osoba. Katniss ma przewagę nad innymi bo od lat musi nielegalnie polować, aby wyżywić siostrę i mamę. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy rodzi się uczucie pomiędzy Peetą a Katniss. No ale zaraz jest jeszcze przecież Gale- najlepszy i w sumie jedyny przyjaciel Katiss.
    Kto wygra Igrzyska? Kogo wybierze Katniss? Tego dowiecie się w książce, która mnie urzekła. Dzięki niej inaczej patrzę na otaczający mnie świat. Dużym plusem jest także niebanalny styl pisania pani Collins.
Książka jest przeznaczona dla młodzieży. Dojrzałej młodzieży. Polecam również film, który jezt równie genialny. 

niedziela, 7 września 2014

Trochę o mnie

                                 Tak na dobry początek...

                                           Czyli parę słów o mnie 

 

Hej, postanowiłam zacząć pisać bloga, jak nazwa wskazuje o książkach. Przyjaciele mówią mi że jestem od nich uzależniona dlatego stąd ten pomysł. Nie będę się za bardzo rozpisywać, a więc zaczynajmy.

Mam na imię Zuza, 14 lat. Książki czytam od najmłodszych lat. Zawszę wolałam obyczajowe ale przez przyjaciółkę zaczęłam czytać także fantastykę.
Moje ulubione trylogie to:
•Igrzyska śmierci
•Niezgodna
•Pamiętnik księżniczki
Jestem  także dosyć dziwna, tzn. inna niż wszyscy. Słucham innej muzyki, jestem wegetarianką i przede wszystkim czytam książki. Mi to nie przeszkadzam bo uważam, że każdy powinien być inny.

                                         A o czym będzie blog?


Blog przede wszystkim będzie składał się z recenzji książek ale też o rzeczach które mnie interesują, o muzyce którą lubię, o wegetarianizmie, o moich przyjaciołach.

Następny post pojawi się już niedługo ;D.